Zielony Konstanty i Srebrna Natalia

Powiększ obraz

Konstanty Ildefons Gałczyński, poeta wybitny, podróżnik, marzyciel, humanista, błazen i szarlatan, ale także wielokrotne wcielenie postaci, miraży, złudzeń wychylających się z jego poezji, drapiących pazurkami, niespokojnych i pięknych. Srebrna Natalia, to oddanie, miłość, złość i wybaczenie. Praca z Gałczyńskim, dla Gałczyńskiego i o Gałczyńskim. Gdzieś po drodze znalazła siebie, napisała, jako Anna Glińska Spotkajmy się w Bangkoku, jako Natalia dla dzieci, O wróżkach i czarodziejach. Ich córka Kira, wychuchana, dopieszczana, w końcu nieustannie oczekująca ojca, dziś wierna jego najlepszym wspomnieniom, wymazująca i usprawiedliwiająca, jak gumka myszka, jak kolorowy pryzmat.

 

Zakotwiczona w dalekiej Gruzji, korzeniami w książęcej rodzinie Awaliszwili, do której po latach wróci w poszukiwaniu historii dziadka i miejsc, z którymi chciała się zmierzyć uzbrojona w opowieści Natalii. We wzruszeniach uległa tam jego pięknej historii, zyskała przyjaźnie, poznała niezupełnie obcy jej świat. W książkach, które wyszły spod jej pióra trudno doszukiwać się talentu, jakim szczycił się ojciec. Biografie jednak układają się same, są słowami, dźwiękami, obrazami. Konstantego proza nużyła, przeczytał jedynie kilka książek, twierdząc że są po prostu nudne. I już do nich nie wracał. Proza Kiry, to przede wszystkim biografie i wspomnienia, ślady przeszłości zawarte w pamiętniku wybiórczo przez nią ukazanym, bo od 2000. roku, to Mój anioł ma skrzydło zielone (Warszawa 2008), „Anioł szedł przez mgłę. Mówię: tak. A on: nie. I zauroczył”.(K.I.Gałczyński). Oprócz ojca w pamiętnikarskim krajobrazie tkwią jak żywe postaci, które spotykał On, ale też Kira, ulubieni i zaprzyjaźnieni aktorzy, muzycy, pisarze, kompozytorzy … Ich obecność, tak naturalna, tak prosta, jakby życie składało się tylko z miłych i wartych zapamiętania spotkań. Srebrna Natalia pojawia się już w książce biograficznej Konstanty syn Konstantego, którą Kira wydała w 1983. roku. Później pojawia się po raz drugi w książce Kiry pod tytułem Srebrna Natalia właśnie. „O, zielony Konstanty, o, srebrna Natalio! Cała wasza wieczerza dzbanuszek z konwalią…” (K.I.Gałczynski). Książka przypomina skarbczyk zamykany na srebrny kluczyk, w którym pełno starych listów przewiązanych wstążeczką, zasuszonych kwiatów, zapachów, fotografii, kartek z pamiętnika matki, tytułowej Natalii. W naszej bibliotece także: Czas swe wzory układa: pamiętnik z Prania, książka o miejscu szczególnym dla rodziny Gałczyńskich, tam bowiem znajduje się Muzeum Gałczyńskiego, tam zakotwiczyły się wspomnienia o nim i on sam, do dziś bardzo tam obecny.