Przedpiekle sławy. Rzecz o Chopinie – Piotr Witt

Powiększ obraz

Piotr Witt – publicysta, historyk, eseista; w latach 70. był redaktorem działu sztuki dawnej w wydawanym w Warszawie czasopiśmie artystycznym „Sztuka”. Po likwidacji tego periodyku przed trzydziestu laty zamieszkał w Paryżu. Był komentatorem politycznym w redakcji polskiej Radia Wolna Europa. Począwszy od lat 80. do czasu zamknięcia tej rozgłośni wygłosił około 3 tys. komentarzy radiowych. Jest autorem monografii Vierge de Częstochowa, en tant q’une idée politique (Université de Lille, 1989), Hôtel de Monaco – Ambassade de Pologne (Flammarion, Paryż 2005).
Pierwsze  spotkanie z nowymi i odkrywczymi faktami dotyczącymi paryskich początków Chopina w Paryżu odbyło się w naszym mieście, podczas Festiwalu Otwarte Ogrody, kiedy to autor gościł w otwartym dla wszystkich  domu Jolanty Karpińskiej-Warzechy. Już wówczas jego teoria na temat życia Chopina w Paryżu w latach 1831-1832 spotkała się z ogromnym zainteresowaniem. Ponownie mieliśmy okazję spotkać się z autorem w Bibliotece na Koszykowej, gdzie odbyło się spotkanie autorskie, połączone ze sprzedaż jego książki. Stąd jej obecność w naszej Bibliotece.

Przedpiekle sławy to książka o Chopinie, ale także wielobarwny obraz Paryża ogarniętego epidemią cholery. Paryża, który bez entuzjazmu przyjął młodego polskiego artystę. Paryża, z mansardą na piątym piętrze, do którego istnienia szanujące się kamienice nie chcą się przyznać. Mansardy, na której w jednym z nieogrzewanych mieszkań przebywał nasz sławny rodak. W listach do rodziców pisał, że mieszka wspaniale, a uroczy widok na Paryż dodaje mu sił. Jak opowiada autor, uspakajał tym stwierdzeniem swych rodziców, bo Paryż widziany z okien mieszkanka, nie był tym o jakim się pisze i wspomina, raczej „mało elegancki”, a głód i zimno tego lokum doskwierały Fryderykowi codziennie. Pociechą był jedynie widok na paryskie „twierdze muzyki”.  Były to między innymi: konserwatorium paryskie, dom państwa Pleyelow – właścicieli fabryki fortepianów lub pałacyk księstwa Clary, u których miał przyjemność grywać wcześniej w posiadłości pod Pragą. Zdziwieniem napawa fakt, że artysta nie poddał się epidemii, chociaż warunki w jakich mieszkał i nieustający brak pieniędzy, mogły się temu przyczynić.

Najciekawszym wątkiem publikacji jest jednak sprawa pierwszego koncertu Chopina. Piotr Witt odkrył bowiem, że koncert odbył się 30 grudnia 1832 roku w „Rezydencji Monako” (ówczesnej ambasadzie Austrii). „Jego kariera paryska czyli jego kariera w ogóle – pisze Piotr Witt -zaczęła się więc w przyszłej ambasadzie Polski we Francji”. To wszystko i o wiele więcej napisał Piotr Witt. Wszystko zaczęło się jednak od jego monografii Hȏtel de Monaco. „Dodatkową zaś przyczyną, dla której został do tego zadania wybrany, była pewna depesza. Została ona zaszyfrowana i wysłana z ambasady polskiej w Paryżu do sztabu głównego (generalnego) w Warszawie 24 sierpnia 1939 roku o godzinie 22,30. Jej treść ? «Z pewnego źródła: toczą się intensywne rokowania niemiecko-sowieckie; początek akcji wojskowej przeciwko Polsce przewidziany na 26-28 VIII. 1939. 4.IX. 1939 zaś – przybycie (Niemców) nad starą granicę niemiecko-rosyjską.» Depeszę zaś zaszyfrował i wysłał oficer ochrony ambasady. Nazywał się Zdzisław Witt. I był ojcem Piotra” (Z.Broniarek-Plotki, płotki i grube ryby).