Wigilia dawniej i dziś

Wigilia rozpoczyna święta Bożego Narodzenia – rodzinne święta pełne pięknych tradycji i podniosłego nastroju. Wieczór wigilijny jest najbardziej uroczystym i najbardziej wzruszającym wieczorem roku. Na powstanie świąt Bożego Narodzenia (obchodzonych od IV w. Naszej ery) złożył się bardzo długi i skomplikowany proces historyczny. Zwyczaje ludowe i obrzędy religijne różnych wyznań, narodowości i kręgów kulturowych nawarstwiały się na przestrzeni wieków, splatały ze sobą, łączyły w przedziwne formy.

Z nocą wigilijną związane są szczególnie liczne wierzenia. Jest to noc w czasie której błąkają się duchy, dzieją się dziwy i czary.
Bardzo starą tradycją są ognie zapalane w wieczór wigilijny, czyniono tak po to, by mogły się przy nich ogrzać dusze zmarłych. W starosłowiańskich wierzeniach ludowych jest więc wieczór wigilijny świętem niezwykle osobliwym, dzięki obecności istot łączących doświadczenia ziemskie z pozaziemskimi, biorących ponadto udział w wieczerzy.
„A trzy krzesła polskim strojem
koło stołu stoją próżne,
i z opłatkiem każdy swoim
idzie do nich spłacać dłużne.
I pokłada na talerzu
Anielskiego chleba kruchy…
Bo w tych krzesłach siedzą duchy”
(W.Pol: „Pieśń o domu naszym”)
Pod wpływem religii chrześcijańskiej duchy zmarłych zastąpione zostały innymi niewidzialnymi uczestnikami, stali się nimi: Matka Boska, święci pańscy, aniołowie niebiescy.
Do tradycji wigilijnej należy, aby do wieczerzy zasiadała parzysta liczba osób, ponieważ liczba nieparzysta była złą wróżbą. Najbardziej obawiano się liczby trzynaście. Przy stole siadano zawsze wg wieku, aby jak mawiano „tymże umierać porządkiem”. Wieczerza wigilijna rozpoczynała się zawsze wspólną modlitwą. Jeszcze w XIX wieku na wsi wieczerzę wigilijną spożywano z jednej miski, którą stawiano na opłatku wigilijnym. Dobrą wróżbą było przyklejenie się opłatka do dna miski.
Według dawnych zwyczajów ilość obrzędowych potraw wigilijnych powinna być nieparzysta. 5 lub 7 u chłopów na pamiątkę dni tygodnia, 9 u szlachty na pamiątkę 9 chórów anielskich, u arystokracji 11 lub 13 dań. W zamożnych domach staropolskich oprócz innych potraw, przyrządzano na kolację wigilijną 12 dań rybnych, na pamiątkę 12 apostołów.

Do wieczerzy wigilijnej zasiadano, gdy pierwsza gwiazda ukazała się na niebie.

Propozycje kolacji wigilijnych

 
I.
Barszcz czerwony z uszkami
Śledzie w śmietanie
Szczupak po żydowsku
Karp na szaro
Lin à la flaczki
Łazanki z kapustą
kotlety z suszonych grzybów
Łamańce z makiem
Kompot z suszonych śliwek
II.
Zupa migdałowa
Śledź po królewsku
Szczupak z chrzanem
Ryba w sosie winno-orzechowym
Kapusta z grzybami i krokietami
Łazanki z makiem
Wigilijne ciasteczka
Kutia
Kompot ze śliwek
III
Zupa grzybowa z kluseczkami
Śledzie w sosie musztardowym
Szczupak po żydowsku
Karp po polsku
Knysze z kapustą
Budyń z ryby
Łamańce z makiem
Piernik
Kompot z suszonych owoców
IV.
Zupa rybna z grzankami
Śledzie po węgiersku
Karp na niebiesko
Szczupak po żydowsku
Karasie w kwasie buraczanym
Gołąbki z grzybami
Łazanki z kapustą
Strucla makowa
Kawa
Zupa migdałowa

250g migdałów, kilka gorzkich migdałów, 1l mleka, kawałek cynamonu, 2 łyżki cukru, 2 łyżki rodzynków, pół szklanki ryżu


Ugotować ryż na sypko. Migdały sparzyć, obrać ze skórki i ubić w moździerzu, podlewając troszkę wodą, aby nie wytworzył się olej. Ubitą masę rozprowadzić świeżo zagotowanym mlekiem, dodać cukier, cynamon i rodzynki, podgrzewać na małym ogniu. Podawać z ryżem.
Zupa rybna z kluskami

600g świeżych ryb, 2-3 spore cebule, marchewka, 2 pietruszki, pół selera, por, listek laurowy, kilka ziarenek pieprzu i angielskiego ziela, po ćwierć łyżeczki tymianku i bazylii, sól


Zagotować wywar z włoszczyzny, korzeni i ziół, włożyć umyte i oczyszczone ryby; gotować jeszcze około 30 minut. Przecedzić przez sito. Podawać z kładzionymi kluseczkami, gotowanymi w zupie.
Karp na niebiesko

Karp (1-1,5 kg), 2 szklanki octu, włoszczyzna, 2 cebule, po 4-5 ziarenek angielskiego ziela i pieprzu, listek laurowy, 3 goździki, cytryna, kawałek imbiru lub pół łyżeczki imbiru sproszkowanego, 2 łyżki kaparów, 2 łyżki oliwek, skórka suchego żytniego chleba, pół łyżeczki cukru, sól, łyżeczka masła


Zagotować wywar z włoszczyzny, cebuli, korzeni i odpadków (głowa, płetwy, ogon) z karpia. Oczyszczonego i pokrojonego w dzwonka karpia ułożyć w płaskim naczyniu, zalać gorącym octem i zostawić na kilka minut. Wyjąć karpia, przełożyć do rondla, zalać przecedzonym wywarem, dodać skórkę żytniego chleba i gotować ok. 15 minut na wolnym ogniu. Następnie dodać łyżeczkę masła, imbir, kapary, wydrylowane i pokrojone w paseczki oliwki, obraną ze skórki i pokrojoną w plasterki cytrynę i cukier. Potrząsając delikatnie rondlem wymieszać sos. Jeszcze kilka minut trzymać na małym ogniu, nie dopuszczając do zagotowania. Podawać karpia polanego sosem z ziemniakami z wody lub z bułką.
Śledzie po węgiersku

500g śledzi, pól szklanki octu winnego, listek laurowy, kilka ziarenek pieprzu i ziela angielskiego, ćwierć łyżeczki cukru, kieliszek wytrawnego białego wina, łyżka koncentratu pomidorowego, łyżeczka słodkiej mielonej papryki, 3 łyżki oleju słonecznikowego


Przygotować marynatę: do octu dodać pól szklanki wody, zagotować z korzeniami (pietruszka, marchew, seler) i szczyptą cukru. Do przestudzonej marynaty dodać wino, koncentrat, paprykę i olej; dokładnie wymieszać. Obraną cebulę pokroić w plastry, ułożyć na sitku, przelać wrzątkiem, dokładnie osączyć. Wymoszczone, obrane ze skórki i ości śledzie ułożyć w słoju, przekładając każdą warstwę plasterkami cebuli, zalać przygotowanym sosem; zostawić na kilka godzin do kilku dni w chłodnym miejscu. Podawać jako zimną przekąskę lub z pieczonymi ziemniakami, obłożone plasterkami kwaszonego ogórka i listkami natki z pietruszki.
Źródło: Hanna Szymanderska. Polska Wigilia. Warszawa:Watra,1988